Kategorie
Bez kategorii Horrory

Cannibal Ferox – Niech Umierają Powoli: Recenzja i fragment filmu z lektorem PL

Gatunek: horror, przygodowy

Data premiery: 24.04.1981

Lektor na kasecie: Lucjan Szołajski

Skoro zbliża się Tłusty Czwartek pomyślałem, że osłodzę sobie czas jakimś dobrym filmem. Gdy tak po mojej głowie plątały się myśli dotyczące wyboru kasety, a jednocześnie atmosfera zbliżającego się święta pączków kusiła mnie jakimś dobrym ciastkiem z bitą śmietaną postanowiłem połączyć obie te rzeczy. I tak obejrzałem film o jedzeniu, a konkretnie o jedzeniu ludzi – przynajmniej tak myślałem…

Polska okładka VHS Cannibal Ferox

Obejrzałem film Cannibal Ferox – Niech Umierają powoli. Lektor na kasecie czyta tytuł po prostu jako Kanibale. Film swoją drogą ma bardzo złą sławę. Rzekomo został zakazany w 31 krajach. Oczywiście wiedziałem, że na polskim rynku vhs legalnie pojawiła się tylko wersja ocenzurowana, ale jednak spodziewałem się czegoś mocnego. A co dostałem? Cannibal Ferox to historia łącząca gatunki. Trochę horroru, kryminału i filmu przygodowego. Całą historię łączy wątek pewnego kryminalisty, który narobił sporo szumu w Nowym Jorku, a teraz przeniósł się do dżungli. Natrafia tam na dzikie plemię. Co działo się dalej nie będę zdradzać, by nie psuć niespodzianki… W każdym razie między czasie do dżungli rusza rodzeństwo i pewna dziewczyna chcąc udowodnić, że kanibalizm na tych terenach nigdy nie istniał. Niestety nie wszyscy wrócą do domu…

Jak wspominałem po Cannibal Ferox spodziewałem się przynajmniej minimum brutalności, krwi i gore. A czy to otrzymałem? Chyba tak. Oczywiście jak wspominałem. Cenzura bije tu po oczach, a jednak ten minimum otrzymujemy i choć nie widzimy wszystkiego to niepokojąca atmosfera i mroczna muzyka sprawia, że sporo możemy sobie wyobrazić. Jest trochę ciał ludzkich w naprawdę słabym stanie, jest obcięcie głowy, jest nawet dwukrotne obcięcie pewnej męskiej części ciała. Oczywiście nie nastawiajcie się, że wszystko tu zobaczycie, ale jednak coś tam widać. Sporo jest też rzucania mięsem, a fani kobiecych piersi nie powinni być zawiedzeni.

Nie jest to jakiś super brutalny film, ale jak wspominałem atmosferę grozy napędza naprawdę niepokojąca muzyka. Przy okazji historia jest po prostu ciekawa i ogląda się to przyjemnie. Ja przynajmniej z zainteresowaniem śledziłem losy bohaterów i byłem ciekawy co jeszcze plemię wymyśli by torturować naszych bohaterów. A wymyślali naprawdę dużo… Poza tym też bohaterowie po prostu mnie przekonali, że rzeczywiście grozi im niebezpieczeństwo i że naprawdę tkwią w pułapce z której właściwie nie ma żadnego wyjścia. Sporym minusem były jednak sceny w mieście, które nie były wciągające i miałem wrażenie, że służą raczej jako zapychacz niż niezbędny element. Po co jakaś dłuższa historia w filmie, który z góry jest nastawiony na krew, zabijanie i kanibale.

Podsumowując: Cannibal Ferox to ogólnie niezły film. Nie jest to kino bardzo krwawe, ale jednak dość brutalne i niepokojące. Jeśli wczujecie się w historię macie sporą szanse by się przerazić.

OCENA: 7,5/10